^Powrót na górę

logo

Wróciliśmy z pięknej dziesięciodniowej  wyprawy na Bałkany. Byliśmy najpierw w stolicy Serbii - Belgradzie. Serbia przywitała nas piękną, słoneczna pogodą  (o której wyjeżdżając z Polski wszyscy marzyli). Zwiedziliśmy stare miasto , twierdzę oraz monumentalnej wielkości prawosławny cerkiew ( podziemia ociekały złotem i przepychem, główna nawa dopiero powstaje). Noc spędziliśmy w serbskim motelu. Po śniadaniu wyruszyliśmy w kierunku Czarnogóry (Montenegro), po drodze zwiedziliśmy Zlatibor, takie serbskie Zakopane, Krynica Górska, później przejeżdżaliśmy przez Park Narodowy Durmitor , w którym podziwialiśmy najgłębszy w Europie kanion rzeki Tary. Cudo. Późnym popołudniem ( mieliśmy  już dość siedzenia w naszym "drugim " domu - autokarze), dotarliśmy do miejsca dłuższego zakwaterowania do Czarnogóry do Dobrej wody. Hotel  w którym zatrzymaliśmy się był położony 70 m od Adiatyku. Zakwaterowanie , obiadokolacja( dużo i bardzo dobre jedzonko) spacer po plaży i wymarzona noc w ...łóżku. Kolejny dzień to odpoczynek i plażowanie , z tym drugim było gorzej , bo pogoda nas nie rozpieszczała w Czarnogórze ( ponoć od 30 lat nie było takiego zimnego maja), ale nie po to tak daleko jechaliśmy aby odpuścić kąpiel w morzu. Kazdy dał radę na swój sposób . Większość kąpała się , a niektórzy tylko moczyli nogi, chyba ze fala ich dopadła i wówczas kąpali się w ubraniu.Kolejny dzień to zwiedzanie Baru ( nie takiego z kawą i lodami ), ale pięknego Starego Baru z ciekawą legendą o powstaniu miasta, a następnie udaliśmy się do historycznego miasta piratów z trudną do wypowiedzenia dla nas nazwą Ulcinij. Powrót do Dobrej wody , obiadokolacja i zabawa  w łapanie fal. Kolejny dzień to wyprawa do sąsiedniego państwa Albanii, podziwialiśmy tam Jezioro Szkoderskie( w drodze do Czarnogóry przejeżdzaliśy obok niego , ale od strony Montenegro, teraz podziwialiśmy część albańską jeziora),  miasto Szkodra. Byliśmy w twierdzy Rozafa, Katedrze św. Szczepana, na starówce i w meczecie. W drodze powrotnej zahaczyliśmy o plażę ( z czarnym, zdrowotnym piaskiem), ale deszcz nas z niej przegonił do autokaru. Wieczorem czekało nas pakowanie , pożegnanie z morzem, bo rano skoro świt wyjeżdżaliśmy do Chorwacji.  Dobra Woda żegnała nas obfitym płaczem (deszcz), ale my się deszczu nie boimy. W drodze do Chorwacji czekało nas zwiedzanie Kotoru (jeszcze Montenegro), piękna starówka i znowu przed nami granica ...aby przedostać się do Dubrownika ( miasta zwanego "Perłą Chorwacji"- nie bez powodu), piękne ,białe kamienne miasto , tętniace falą turystów, ale zamieszkują je też dubrowniczanie. Jedliśmy tam największe i najpyszniejsze ...lody- w końcu pogoda stanęła na wysokości zadania i słoneczko nas dogrzewało z każdej strony. Wieczorem dotarliśmy do Medjugorie( to już Bośnia i Hercegowina).Pośniadaniu byliśmy w Kościele a później czekała nas uczta dla oczu i ducha WodospadyKrawica , szkoda , że woda w nich lodowata  (w końcu to potoki górskie, ale było cieplutko , więc zimna woda była w sam raz). Autokar i Mostar- miasto podzielone na dwie części - część katolicka po jednej stronie rzeki i część muzułmańska po drugiej, zwiedziliśmy zabytkowy meczet, przeszliśmy przez stare miasto przeciskając się przez tłum turystów . Autokar i podróż do Sarajewa. Bośnia i Hercegowina to piękne , górzyste państwo ma tylko 19 km plaży. Wieczorem po zakwaterowaniu i obiadokolacji zwiedzaliśmy Sarajewo nocą. Powrót do hotelu( to nasza ostatnia noc w podróży w łóżku). Rano śniadanie i znowu deszcz- Bałkany chyba płaczą za nami- jedziemy juz do domu..., ale późnym popołudniem na Węgrzech czeka nas kolacja i znowu noc w autokarze , mało kto śpi ( to zielona noc, a poza tym, każdy z nas chce nacieszyć się ostatnimi chwilami z poznanymi koleżankami i kolegami)... Dotarliśmy do domu (Zgłobice) około 3.30 (w nocy czy nad ranem?) zmęczeni , ale szczęśliwi , bogatsi o nowe doświadczenia , lekcje historii Bałkanów poznane nie z książek , ale z opowieści przewodników , obejrzane naszymi oczyma, dotknięte miejsca swoimi stopami to coś czego nie da się doświadczyć siedząc w domu przed ekranem komputera ... i łakomi nowych wrażeń na kolejnej wyprawę,  którą planujemy za rok.

galeria cz.1 - kliknij

galeria cz. 2 - kliknij

galeria cz. 3 - kliknij

galeria cz. 4 - kliknij

galeria cz. 5 - kliknij

galeria cz. 6 - kliknij

galeria cz. 7 - kliknij

Przedstawiamy zdjęcia dzieci z klas I-III, które brały udział w programie Żółty Talerz w naszej szkole.

Zdjęcia do zobaczenia w galerii - kliknij

Program "Żółty talerz" w naszej szkole

Podsumowanie programu

Stowarzyszenie "U Baczyńskiego"

Odwiedzili nas

1187787
Dzisiaj539
Wszystkich odwiedzin1187787
Teraz ogląda nas 49

BIP - Szkoła Zgłobice

Copyrigcht © 2013 Publiczna Szkoła Podstawowa w Zgłobicach